niePEŁNOSPRAWNY turysta

niePEŁNOSPRAWNY turysta

Wózkiem po Warszawie cz. II czyli co jeszcze zobaczyć w stolicy

31.08.2016 r.

To właściwie stało się już naszą małą tradycją, że miesiąc czerwiec to czas odwiedzin stolicy. Tutaj (klik) znajdziecie opis relacji z wcześniejszej naszej podróży do stolicy, gdzie przeczytacie m.in. o przystosowaniu Muzeum Powstania Warszawskiego. Tym razem celem naszej wycieczki był przede wszystkim Och-Teatr i Muzeum Narodowe.

Zdjęcia jak zwykle, po „kliknięciu”, powiększają się.

Hotel – Best Western hotel Felix

2016-30-8--10-27-02Na miejsce naszego punktu wypadowego wybraliśmy Best Western hotel Felix, znajdujący się przy ul. Omulewskiej 24. Dojeżdżając do obiektu, nabraliśmy pewnych obaw, że to dość daleko od miejsc, w które chcieliśmy wyruszyć i będzie problem z dojazdem. Nasze nie najlepsze przeczucia, nie poprawił także blokowy wygląd  hotelu…

2016-30-8--10-29-10„Nie oceniaj książki po okładce” – jakże to prawdziwe! Jak mocno się pomyliliśmy, uświadomiliśmy sobie już po wejściu do środka. Wjazd dostosowany dla wózkersów, jest usytuowany w lewej części hotelu, a droga do recepcji prowadzi przez śniadalnię. Wystrój hotelu nowoczesny a poruszanie się po nim bezproblemowe. Brak obniżonego blatu w recepcji zrekompensowano małym stoliczkiem obok niego.

Pokój hotelowy jest dobrze przystosowany. Przy łóżku znajduje się przycisk wezwania pomocy, a szafa na ubrania posiada pantograf. Na wyposażeniu woda butelkowana oraz czajnik z herbatą i kawą. Niestety jest też minus – brak klimatyzacji. Łazienka zdecydowanie na plus. Wszędzie niezbędne podpórki czy uchwyty, pod prysznicem krzesełko (choć mydło mogłoby być zamontowane wygodniej). Przy zlewie suszarka i coś co widziałem po raz pierwszy – dodatkowy mały kranik jak przy prysznicu. Ciekawe i przydatne rozwiązanie 🙂 .

2016-30-8--10-30-56Dojazd na śniadanie również bez problemu, choć by dojechać do szwedzkiego stołu musimy zjechać „z górki”. Warto jednak to zrobić, bo na dole można wyjść na patio i tam, na świeżym powietrzu, zjeść śniadanie. Dobry pomysł. Moją uwagę przykuł jeszcze jeden fakt – ciepłe posiłki (co widzę po raz pierwszy) usytuowano tak, że np. mogłem zajrzeć czy serwowane są parówki czy frankfurtek, a może to jednak jajecznica. Do tej pory zawsze musiałem pytać Oli 😉 .

Dojazd do miasta, wbrew naszym obawom okazał się dostosowany i bardzo wygodny, ale o tym za chwilę.

Och-Teatr

DSC_0830Do Warszawy dotarliśmy około południa, więc pozostał nam tego dnia jeszcze cały wieczór. Po odświeżeniu się, ruszyliśmy w miasto by coś zjeść i o godzinie 19 stawić się na spektakl w Och-Teatrze. Ku naszemu zaskoczeniu, z przystanku tramwajowego zlokalizowanego nieopodal hotelu, można dojechać wprost pod drzwi zarówno Muzeum Narodowego jak i Och-Teatru. Wysiedliśmy zatem pod teatrem i spacerkiem szukaliśmy jakiegoś miejsca na późny obiad.

Po posileniu się, udaliśmy się do teatru. Pierwsze wrażenie nie najlepsze, bo podjazd prowadzący na placyk przed budynkiem jest dość stromy i bez asysty ciężko jest po nim wjechać… Na szczęście dalej jest już tylko lepiej i szybko zapomnicie o tej małej niedogodności. Cały obiekt jest na płasko a łazienka bardzo duża, ładna i przystosowana.

DSC_0831Jeśli chodzi o miejsca które dostaliśmy, to były to jedne z najlepszych w jakich miałem okazję być, tak więc komfort oglądania oceniam bardzo wysoko. Usadzono nas pod samą sceną, która znajduje się w centralnej części teatru – świetny pomysł dla widza. W ogóle uważam, że teatr jest urządzony bardzo ciekawie. Dodatkowo na plus ogródek z ławkami i leżakami na świeżym powietrzu.

Sztuka, na której byliśmy to „Truciciel” z Cezarym Żakiem i Małgorzatą Foremniak. Fajny, zabawny spektakl, który dał nam poczucie dobrze spędzonego czasu. Polecam i sztukę i sam obiekt. Szczególnie, że bilet na przedstawienie był darmowy, a opiekun płaci tylko cenę „wejściówki”! Brawo!

Muzeum Narodowe

DSC_0175W kolejnym dniu naszej wycieczki zwiedziliśmy warszawskie Muzeum Narodowe, pod które jak wcześniej wspomniałem, również dojechaliśmy przystosowanym tramwajem. W tym miejscu warto dodać, że przed wejściem do muzeum znajdują się wyznaczone miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych.

Muzeum założono w 1862 r. jako Muzeum Sztuk Pięknych i jest ono jednym z największych tego typu obiektów w Polsce. W murach budynku możemy obejrzeć zbiory sztuki starożytnej (które zdecydowanie polecam, bo jak wystawa, tak i samo jej przedstawienie, są naprawdę ciekawe) oraz malarstwa polskiego i zagranicznego. Do obejrzenia są także kolekcje numizmatyczne i rzemiosła artystycznego.

2016-31-8--09-29-39Galeria posiada w swoich zbiorach wiele znanych i cenionych dzieł sztuki. W trakcie zwiedzania będziecie mieli okazję zobaczyć papirus z XIV w. p.n.e. Księga Umarłych Piastunki Kai czy dokumenty zapisane pismem klinowym. Na ścianach galerii wiszą tak znakomite dzieła jak Bitwa pod Grunwaldem i portret Stańczyka (oba pędzla Jana Matejki), Żydówka z pomarańczami (Gierymskiego), czy Babie lato (Chełmońskiego). Muzeum prezentuje także wystawy czasowe – my trafiliśmy akurat na prezentację obrazów mistrzów z rejonu północnych Włoch, z naprawdę wyjątkowej maestrii obrazem Rafaela Chrystus Błogosławiący.

Co z przystosowaniem obiektu zapytacie. Otóż nie powinno być z tym żadnych problemu. Do wejścia głównego prowadzi podjazd, natomiast w środku czekają windy. Całość galerii jest raczej na płasko i bez progów, a tam gdzie znajdziecie kilka schodków, czaka platforma (a nawet i platforma i dwie kładki do zjazdu jak na zdjęciach poniżej). Przystosowane łazienki również znajdują się na miejscu. Jedyną niedogodnością jest fakt, że kółka wózka, straszenie skrzypią na muzealnym parkiecie 😉 .

2016-31-8--09-38-01Cena biletu dla osoby niepełnosprawnej i opiekuna to dwa bilety ulgowe – jeśli tylko na wystawy stałe to 2×10 zł, jeśli i na wystawy stałe i czasową to 2×15 zł. Za to, co można zobaczyć na miejscu, to cena rozsądna, choć trzeba uczciwie przyznać, że za granicą tego typu państwowe obiekty są najczęściej bezpłatne dla opiekunów i myślę, że u nas powinno być podobnie – pamiętajmy, że opiekun czasami wyświadcza uprzejmość i niesie pomoc osobie niepełnosprawnej – oczekiwanie od niego zapłaty w państwowych muzeach uważam jednak za swoiste odstraszenie…

Mimo to zachęcam do odwiedzin i zapoznania się ze zgromadzonymi dziełami. Każdy miłośnik sztuki znajdzie w Muzeum Narodowym ekspozycje godne uwagi szczególnie, że część to dziedzictwo nam najbliższe.

By dobrze zwiedzić całość atrakcji (włącznie z wystawą czasową) zarezerwujcie sobie 2-3 godziny.

Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście

Pozostałą część dnia przeznaczyliśmy na przejście się Nowym Światem i Krakowskim Przedmieście, aż do Zamku Królewskiego. Ulica Nowy Świat znajduje się dokładnie naprzeciwko Muzeum, więc bez problemu traficie.

Przechadzając się tymi ulicami możecie zobaczyć Pomnik Mikołaja Kopernika czy Kościół Świętego Krzyża. W okolicach grającej ławeczki Chopina (obojętnie, za nią lub przed nią) skręcając w lewo możecie dojść pod Grób Nieznanego Żołnierza. Idąc natomiast dalej Krakowskim Przedmieściem, miniecie Pałac Prezydencki z pomnikiem ks. Józefa Poniatowskiego i dojdziecie do starówki z Kolumną Zygmunta III Wazy i Zamkiem Królewskim. Jest to dość spory odcinek więc warto po drodze zatrzymać się i coś przekąsić bądź wypić kawę w miłych okolicznościach miejskiej architektury 🙂 .

DSC_0091 DSC_0070

Teren w tych okolicach jest paski i nie powinniście mieć żadnych kłopotów z poruszaniem się.

Data wyjazdu: czerwiec 2016 r.

∗∗∗



Komentarze

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj komentarz